BB kremy Skin 79
Witajcie!!!
Od dawna chciałam spróbować prawdziwych azjatyckich
kremów bb. Tych drogeryjnych nie kupowałam ponieważ wszystkie były za ciemne (
dla porównania w kolorystyce podkładu Revlon Colorstay 110). Drogeryjne pokłady
również są dla mnie zbyt ciemne. O kremach bb
dużo czytałam, słyszałam mają one być uniwersalnym kosmetykiem, który nie
tylko wyrównuje koloryt, maskuje niedoskonałości, chroni przed promieniami UV
to jeszcze pielęgnuje. Nie chciałam kupować od razu pełnowymiarowego produktu
ponieważ cena jest dosyć wysoka. Szukając miniatur trafiłam na promocję zestawu MINI VIP GOLD , ORANGE , HOT-PINK. Koszt to 34,90 zł. Dodatkowo otrzymałam próbkę Green
bb kremu oraz oczyszczającego żelu do twarzy.
Miniaturki kultowych produktów maja 7g każda. Myślałam, że będą trochę większe.
Na zdjęciu poniżej jest napisane działanie danego bb kremu.
Skin różowy daje na twarzy matowy efekt, nie
jest to jednak tzw "tępy mat". Nakłada się go dobrze nie
zostawia smug mimo, iż nakładałam go palcami. Jest gęstej
konsystencji o jasnym odcieniu, wpada w szare podtony. Krycie według mnie
ma dość dobre, spodziewałam się gorszego jak na bb krem (kryje zdecydowanie
lepiej niż Loreal True Match). Efekt można budować ale tylko za pomocą gąbki
ponieważ nakładając pędzlem możemy stworzyć efekt maski. Utrzymuje się u
mnie na skórze około 8 godzin w stanie niezmienionym od nałożenia. Polecam
go dla kobiet, dziewczyn z cerą przetłuszczająca się. Dużym plusem jest
wysoki spf 30+. Niestety nie jest on dla mnie ponieważ ja mam skórę
suchą i zauważyłam, że delikatnie podsusza (mam nadzieję, że wiecie o co mi
chodzi ).
Skin 79 Orange również nakłada się dobrze, nie
pozostawia smug, ma lżejszą konsystencję niż Pink. Ma zdecydowanie żółty kolor,
nada się dla większości dziewcząt w Polsce. Kolor nie jest bardzo jasny. Nie
tworzy on efektu maski, na skórze utrzymuje się ciut gorzej niż Pink. Efekt
krycia można budować. Krem ten mnie nie wysuszał ale znowu niestety kolor i
odcień mi nie odpowiada. Na bardzo duży plus zasługuje filtr, który wynosi spf
50+.
Skin 79 Vip Gold według mnie jest zdecydowanie dla
skór suchych i normalnych. Ma ona za zadanie nawilżać naszą skórę, nie wysuszać
jej rzeczywiście on to robi. Nie podkreśla suchych skórek, ze wszystkich trzech
próbek daje efekt rozświetlenia, takiej zdrowej skóry spf wynosi 30+.
Według mnie on ma bardziej szarawy odcień niż Pink. Niestety on również
jest dla mnie zbyt ciemny.
Poniżej są swatche każdego produktu.
Poniżej są swatche każdego produktu.
Podsumowując: Wszystkie kremy BB Skin 79 są godne uwagi. Nie zapychają, nie podrażniają skóry. Posiadają wysoki filtr, są wydajne, nie ścierają się oraz nie ciemnieją. Utrzymują się długo, nie podkreślają porów. Bardzo żałuję, że nie podszedł mi kolorystycznie Vip Gold ponieważ na mojej buzi wygląda tak jak chciałabym żeby wyglądał na mnie podkład lub bb krem. Wszystkie trzy dyskwalifikuje kolor, oczywiście można się bawić w rozjaśnianie itd ale czy o to chodzi? Jeśli się wahacie nad tym jaki krem wybrać zamówcie próbki, sprawdźcie, nie są to tanie produkty pełnowymiarowe opakowanie Vip Gold kosztuje 69,90 na stronie internetowej cocolita.pl.
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii, doświadczeń, czekam na komentarze!!!
Pozdrawiam
Ania
Również mam problem z kolorem. Wszystko co nakładam jest zbyt pomarańczowe i ciemne. Również chciałam ich spróbować, ale teraz widzę, że nie warto :/
OdpowiedzUsuńJeżeli masz tak jasną cerę jak ja to rzeczywiście nie warto chyba, że latem. Ja niestety nawet latem jestem na tyle biała, że również byłyby za ciemne.
UsuńPozdrawiam
Lubie azjatyckie kremy BB, tej marki jeszcze nie miałam ale czytałam wiele pozytywnych opinii choć te kolorki trochę ciemne ale może byłyby Ok :-)
OdpowiedzUsuńLubie azjatyckie kremy BB, tej marki jeszcze nie miałam ale czytałam wiele pozytywnych opinii choć te kolorki trochę ciemne ale może byłyby Ok :-)
OdpowiedzUsuńKremy skin79 są godne polecenia i uwagi tylko te kolorki niestety (((spróbuj może tobie będzie któryś odpowiadał.
UsuńPozdrawiam Ania
z opisu gold mógłby być dla mnie, ale obawiam się, że też jestem na niego za blada :) a cały czas intensywnie myślę o jakimś kremie z skin79 :)
OdpowiedzUsuńW kolorystyce Revlon colorstay ja mam odcień 110,czyli najjaśniejszy. Musisz spróbować, szkoda, że nie ma ich nigdzie stacjonarne. Są one naprawdę godne uwagi.
UsuńPozdrawiam
Wczoraj zamówiłam, zobaczę jak to u mnie będzie wyglądać.
OdpowiedzUsuńJeśli nie jesteś tak biała jak ja na pewno znajdziesz coś dla siebie. Mam nadzieję,że się sprawdzi.
UsuńPozdrawiam Ania
Wiesz do śniadej karnacji też sporo mi brakuje :D
Usuń